Version: PL | EN
Baltimore - Holy Rosary Church
fwerwerwe

Bł. Michał Sopćko


Święci chodzą parami

 Święci odnajdują się na ziemi, rozpoznają siebie, wspomagają nawzajem, uczą się od siebie. Przykłady świętych par są liczne: Franciszek z Asyżu i Klara, Franciszek Salezy i Joanna de Chantal, Albert Chmielowski i s. Bernardyna Maria Jabłoński. Tak też było w przypadku św. Siostry Faustyny i jej spowiednika bł. ks. Michała Sopoćki. W nim za zrządzeniem Bożym Siostra Faustyna odnalazła ową pomoc widzialną na ziemi, dzięki której miała spełnić wolę Bożą (Dz. 53). Ale i ona, jej dążenie do świętości i misja powierzona przez Jezusa wpłynęły na życie duchowe i apostolstwo ks. Michała.

 

Gdy spotkał Siostrę Faustynę, w jego życiu pojawiło się nowe zadanie: oboje stanęli przed tym samym problemem, tym samym wyzwaniem – głoszenia tajemnicy Miłosierdzia. Byli otwarci na głos Boga, na Jego natchnienia, posłuszni i wierni zleconemu im posłannictwu. Byli na wystarczająco wysokim poziomie duchowym, by sobie wzajemnie pomagać. A tak naprawdę to Bóg wszystkim kierował, wszak to było Jego dzieło. Musieli jednakże na początku pokonać ludzkie opory, poznać siebie nawzajem, wypróbować czy sprawdzić. Z „Dzienniczka” wiemy, że Siostra Faustyna nie od razu wszystko powiedziała swemu spowiednikowi, choć był on wskazany jej przez Boga i wymodlony. Sam Jezus musiał ją upomnieć (zob. Dz. 263, 269, 144). Podobnie i ks. Sopoćko chciał porzucić spowiadanie w klasztorze sióstr Matki Bożej Miłosierdzia i Siostrę Faustynę poddał pewnej próbie. Ostatecznie jednak stanął na wysokości zadania.

 

A w czym księdzu  Sopoćce pomogła  jego święta Penitentka? Troska o własne życie duchowe, jego rozwój i wzrost, jak było już wspomniane, nigdy nie była mu obca. On podobnie jak Siostra Faustyna otwarty był na Boże wezwania, starał się pełnić wolę Bożą i być Bogu wiernym na drodze swego kapłańskiego powołania. Poprzez spotkanie z nią został wezwany do czegoś więcej – do zadań, które nie jawią się na co dzień w posłudze kapłańskiej – do apostolstwa Miłosierdzia Bożego, zabiegania o ustanowienie święta, do troski o upowszechnienie kultu. Samo zaś wejrzenie w tajniki duszy Świętej stało się szczególnym wyzwaniem dla żywionych przez niego pragnień osobistej świętości. Przede wszystkim jej modlitwa, ofiarowywanie cierpień w jego intencji, stawały się nieocenioną pomocą (Dz. 330, 596, 838, 851, 868, 988). Uczył się  od niej ufności  Bogu,  zawierzenia Mu. Bardzo  go w tym wzmacniała Siostra Faustyna także w momencie jej odchodzenia z tego świata. Po swym ostatnim spotkaniu i rozmowie z nią ks. Michał zapisał: Czułem wielki ból w duszy i gorycz, że mam pożegnać tę niezwykłą istotę, że obecnie jestem tak opuszczony przez wszystkich. Ale zrozumiałem, że jeśli kto, to ja muszę przede wszystkim zaufać miłosierdziu Bożemu. (…) Dlatego mam się otrząsnąć z małoduszności i ufać Mu, ufać i jeszcze raz ufać. Orędownictwo u Boga, zapewnienie pomocy już z nieba – Na moją prośbę życzyła mi łask wszelkich  od  Boga i pożegnała  się,  obiecując  modlitwę tu i po śmierci – były niewątpliwie wielkim umocnieniem wysiłków apostolskich ks. Sopoćki. Zainspirowany świętym życiem i objawieniami Siostry Faustyny stał się wielkim apostołem Miłosierdzia Bożego. Jako kierownik jej duszy, świadek tajemnic jej intymnego dialogu z Bogiem i dzieł w niej przez Boga dokonywanych, dotknął pełniej tajemnicy Boga. Jego troska o osobiste doskonalenie i wierność misji kapłańskiej, naznaczonej charyzmatem apostoła Miłosierdzia Bożego, ożywione i wzmocnione spotkaniem z niezwykłą Penitentką, zaowocowały także u niego osobistą świętością, czego jesteśmy dziś świadkami, gdy został wyniesiony do chwały ołtarzy jako błogosławiony Kościoła. Święci rzeczywiście chodzą parami.

 

ks. Henryk Ciereszko

 Z: „Orędzie Miłosierdzia” 70 (2009)

 

 „Nie szukaj Boga w niebie, bo On jest tu, blisko Ciebie”

 Bl. Ks. Michal Sopocko

 Kiedy pytamy, w czym można naśladować Błogosławionego księdza Michała Sopoćkę, odpowiedź przychodzi sama: w zawierzeniu Chrystusowi bez reszty - w doli i niedoli, w powodzeniu i niepowodzeniu. Mogą go brać za patrona spowiednicy, kapelani wojskowi, profesorowie, studenci i zwykli wierni, zwłaszcza borykający się z przeciwnościami losu. Do wszystkich odnoszą się powtarzane przez niego słowa: Jezu ufam Tobie. (...)

 

Abp Edward Ozorowski

METROPOLITA BIAŁOSTOCKI
List pasterski z okazji beatyfikacji ks. Michała Sopoćki
Białystok, 21 sierpnia 2008 r.

                                                                               

Modlitwa o uproszenie łask przez wstawiennictwo

bł. ks. Michała Sopoćko.

 Miłosierny Boże, Ty uczyniłeś błogosławionego ks. Michała Sopoćko gorliwym apostołem Twego nieograniczonego Miłosierdzia i czcicielem Maryi, Matki Miłosierdzia. Spraw, abym dla rozsławienia Twego Miłosierdzia i rozbudzenia ufności w Twoją ojcowską dobroć, otrzymali łaski za jego wstawiennictwem, o które Cię prosimy przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 Ojcze nasz…

Zdrowaś Maryjo…

Chwała Ojcu…

 

 



 

 

 

 

Drukuj cofnij odsłon: 118 aktualizowano: 2018-10-11 01:54 | utworzono: 2018-08-26 04:21:57 Do góry